Podmiot i przedmiot ekonomiki cz. 6

Obecna aparatura gospodarki światowej wzbudza w nas podziw niekłamany. Przy głębszym zastanowieniu nad rdzeniem sprawy, większe jeszcze nas ogarnie zdumienie wobec ogromu pracy pierwotnego człowieka, który, gdy mowy nie było i być nie mogło, o jakichkolwiek systemach gospodarczych, dokonał olbrzymiego dzieła, bo ze 150.000 rozmaitych ziół, traw i roślin wybrał i zaczął uprawiać 300 gatunków, a z milionowej rzeszy świata zwierzęcego zdołał drogą selekcji wydzielić 200 okazów, umiał poddać je swojej woli, zdążył oswoić, i w ten sposób nagiąć faunę i florę do swoich potrzeb.

Człowiek działa w warunkach swego otoczenia i zależny jest od sił przyrody. Cała energia jego skierowana zostaje na to, by uniezależnić się od natury, by nad nią zapanować, by wziąć od niej więcej, niż ona mu bezpośrednio daje. To, a nie co innego stanowi właśnie istotny rdzeń procesu wytwórczości. Ale w tym procesie homo oeconomicus figuruje w dwu rolach: jako kierownik całej działalności, jako skrystalizowana wiedza i zmagazynowane doświadczenie, jednym słowem, jako podmiot gospodarki, z drugiej zaś strony, jako ręce robocze, jako instrument, jako odpowiednik energii elektrycznej czy parowej, krócej, jako przedmiot tej samej gospodarki.

Comments
  1. 10 miesięcy ago