O demografii cz. 24

Otóż, mniejszy od jedności współczynnik p tylko wtedy gwarantuje przyrost naturalny, jeżeli jest niższy od faktycznego współczynnika, wyrażającego stosunek liczby kobiet w wieku 20 – 30 lat żyjących do liczby wszystkich noworodków kobiecych odpowiednich roczników. Dopiero w wypadku gdy stosunek p/f=k jest mniejszy od jedności, możemy mówić o możliwości naturalnego przyrostu.

Wszystkie powyższe rozważania przekonywają nas, że równomiernie rozmieszczona, że egzystujące zgęstki są rezultatem rozmaitych współczynników demograficznych, które, jak mogliśmy powyżej udowodnić, są zmienne i w czasie. Już tych kilka stronic, sądziłbym, wystarczyć powinno, żeby kwestię maltuzjanizmu uchylić, gdyż główna jej podstawa, sprawa niezmienności przyrostu naturalnego, jest przez dowodzenia przytoczone mocno zachwiana. Ponieważ jednak nie przestaje być ona w pewnych sferach modną i od czasu do czasu zjawia się to w tej, to w innej formie, muszę ją zupełnie wyczerpać, tern bardziej, że problemat optimum ludności zaprząta wciąż jeszcze umysły nie tylko laików, lecz i wielu ekonomistów rozmaitych obozów. Uważam przeto za konieczne zająć się mało faktycznie aktualną, scholastyczną raczej, moim zdaniem, sprawą, jaką maksymalną ilość mieszkańców ziemia-matka swobodnie wykarmić może.

Comments
  1. 10 miesięcy ago