O demografii cz. 2

Na naszym globie wyróżniamy trzy wielkie centra, znaczne swym zaludnieniem, potężne swą kulturą. Jest to wschodnia i południowa Azja, Europa z Zachodnią Syberią, oraz północna Ameryka, właściwie Stany Zjednoczone i Kanada. Pierwszy z tych centrów o czterdziesto-wiekowej kulturze, mieści w sobie około miliarda mieszkańców, tj. 50% ludności globu ziemskiego. Drugi, cywilizacyjnie o dwa tysiące lat młodszy, liczy 25% ludności ziemi naszej. Wreszcie, trzeci, najmłodszy, zaledwie trzysta lat liczący, posiada nie więcej, niż 6% ludności globu. Gęstość zaludnienia Europy jest trzy, Azji – prawie dwa razy większa, niż gęstość zaludnienia kuli ziemskiej. Współczynnik ten dla Ameryki i Afryki jest prawie trzy razy mniejszy, dla Oceanii zaś aż 15 razy mniejszy, niż przeciętna dla całego globu.

Europa jest obecnie 70 razy prawie gęściej zaludniona, niż Kanada, posiadająca wszelkie dane dla dalszego pomyślnego rozwoju gospodarczego. Jeżeliby cała kula ziemska była tak gęsto zaludniona, jak np. Anglia (118,9 m. na km2), to liczyłaby dzisiaj 25 miliardów mieszkańców. Jest to oczywistym niepodobieństwem, gdyż w grę wchodzą wody i nieużytki wszelkiego rodzaju, które z rachunku wykluczyć wypada.